środa, 9 maja 2012




     Moda nieustannie czerpie inspiracje z odległych kultur i starożytnego świata. Projektanci inspirują się bowiem starożytnymi kulturami, w których znajdują archetypiczną powagę i posągowość sylwetki. Dostojeństwo, bogactwo i przepych - pojęcia te wiążą się z kulturą Egiptu, skąd czerpanych jest wiele wzorów i pomysłów. Dla rozwoju kulturowego oraz światopoglądowego krajów europejskich, nie ma jednak bardziej znaczącej cywilizacji niż starożytna Grecja. Po przeprowadzonych podbojach przez Imperium Cesarstwa Rzymskiego, grecka filozofia i sztuka zafascynowała niemal wszystkie ówcześnie panujące dwory, przynosząc nową estetykę, swój kanon piękna, a co za tym również idzie – nową modę. W przeciwieństwie do kreacji z Knossos, stroje greckie w większości składały się z  jednego kawałka materiału, przewiązywanego pasem i odpowiednio drapowanego.  Jednakże okres przenikania kultury greckiej do różnych, podbitych przez Rzymian kultur, spowodował znaczne zróżnicowanie i ulepszenie ubioru. Można nawet powiedzieć, że Rzymianie właściwie  skopiowali strój grecki, wzbogacając go jednocześnie o drogocenne ozdoby, przepaski, bransoletki i zapinki. I chociaż brzmi to może dziwacznie, moda grecka nie minęła aż do dziś.
        Dzięki starożytnym pierwowzorom powstały na przykład dzisiejsze tuniki dla kobiet ciężarnych, togi prawnicze, biżuteria i wiele innych ciekawych pomysłów. Tak jak i w literaturze czy sztuce, tak samo i w modzie twórcy powracają do antycznego świata.
        Współczesne stroje urzędowe bez wątpienia można zaliczyć do inspirowanych na starożytnych togach.
Tak jak w antycznym Rzymie, tak i dzisiaj togi są oznaką dostojności i wyższości piastowanego stanowiska. Różnica polega tylko na tym, iż w dzisiejszych czasach także kobiety mogą ubiegać się o taki urząd.


Historia ubioru w starożytnej Grecji


Ubiory noszone w starożytnej Grecji były pro­ste, naturalne i funkcjonalne.
Podstawowym strojem były tuniki i płaszcze.
Najpopularniej­szy strój – wełniany peplos – noszony przez kobiety, wykonywano z jednego kawałka materiału, który owijano wokół ciała i spinano na ramionach.



 Chiton bez rękawów lub z krótkimi rękawami, prosta przypominająca tubę szata, mogły być nakładane pojedynczo lub jedna na drugą. Boginie, łowczynie, atletki, tancerki lub muzykantki mogły być przedstawiane w szacie krótkiej; greckie matrony nosiły długie szaty. 
 Najbardziej rozpowszechnionym nakryciem wierzchnim, noszonym zarówno przez mężczyzn, jak kobiety stał się himation. Ten prostokątny, szeroki pas materiału składano podwójnie, przy czym jeden koniec przerzucano przez lewe ramię tak, że opadał na piersi. Drugi koniec – dłuższy, przeciągano przez plecy pod prawym ramieniem do przodu i znów zarzucano przez lewe ramię od przodu do tyłu. W wersji kobiecej himation był narzucany niekiedy na prawe ramię. Kobieta, wychodząc z domu na ulicę, narzucała himation na głowę. Szaty te farbowano na różne kolory, a niekiedy nawet zdobiono w bogate desenie. 



 W czasach klasycznych pojawiła się też chlamida, rodzaj peleryny. Pierwsi nosili ją Tesalczycy, a później mieszkańcy Aten. Chlamida była jedynym strojem greckim, który przykrywano. Materiałowi, z którego szyto chlamidę, nadawano kształt owalny. Strój ten cieszył się ogromną popularnością wśród ateńskiej młodzieży. Niektóre chlamidy były niezmiernie barwne, a zdarzały się nawet takie, które przetykano złotem. Żołnierską wersję chlamidy wykonywano z grubego materiału. Chroniła właściciela nie tylko przed zimnem, ale także przed deszczem.





Historia ubioru w starożytnym Rzymie


        W zależności od pozycji społecznej, stroje kobiet różniły się od siebie jakością i zdobnością, jednakże każda nosiła bieliznę. Składała się na nią opaska na biust zwana fascia pectoralis lub mamillare lub subligar, oraz przepaska na biodra. Na to wkładały tunikę spodnią - tunica interior, a na nią szatę właściwą. Na początku republiki była to, podobnie jak u mężczyzn, toga, która została zastąpiona przez ozdobną tunikę - stolę. Stola była długą, szeroką suknią przewiązywaną dwoma paskami - na biodrach oraz pod biustem. Nosiły ją wyłącznie kobiety zamężne. Matrony rzymskie nosiły długą suknię z rękawami i czymś w rodzaju trenu zwaną talaris.



   Mężczyźni ubierali się w często niewygodną, ale okazałą togę. Była ona oznaką wolnych obywateli Rzymu. Zazwyczaj zakładano pod nią opaskę biodrową. Później zastąpiono ją tuniką, przypominającą koszulę. Sięgała do połowy łydek, dłuższa byłą oznaką zniewieścienia, podobnie tak jak długie rękawy. W zależności od pozycji społecznej noszono różne tuniki.



Buty

       W domu noszono sandały. Nie wypadało się w nich pokazać na ulicy. Natomiast na przyjęciu nie wypadało nosić innych butów jak tylko sandały, tak więc sługa nosił za swym państwem idącym w odwiedziny do znajomych kapcie. Istniało kilka rodzajów butów wyjściowych:
- calceus patricius – z czerwonej skóry, noszone już przez królów
Sandał rzymski
- calceus senatorius – z czarnej skóry, z klamrą z kości słoniowej w kształcie półksiężyca
- crepidae – skórzane pantofle
- caligae – zamknięte sznurowane
- drewniaki – noszone oczywiście wyłącznie przez niewolników i chłopów na wsi



   Pierwowzory dzisiejszych koturnów powstały na potrzeby antycznego greckiego teatru, a pierwsze rzymianki, znane również jako gladiatorki czy jezuski były ulubionym obuwiem mieszkańców starożytnego Cesarstwa. Dzisiaj w modelach dostępnych w sklepach  skórzany czy drewniany niegdyś koturn zastąpiony został lżejszym – korkowym, a płaskie obuwie z rzemykami pojawiło się także w bardziej eleganckiej i kobiecej wersji na wysokim obcasie.



Przykłady współczesnych strojów na światowych wybiegach inspirowane antykiem






   
   Motyw grecki pojawił się też ostatnio u Jeana Paula Gaultiera, Sophii Kokosalaki i Salvatore Ferragamo. Także w kolekcjach Valentino, Andrew GN, Anny Karan czy Aneli Peschev spotkać możemy suknie przywołujące duchy ateńskich świątyń i kariatyd oraz bohaterek klasycznych, starożytnych tragedii. Prosty artyzm, piękne drapowania i paleta barw zachęca do noszenia i trudno nie znaleźć w nich uroku i swoistego piękna. Możemy wybierać wśród sukienek o różnej długości i szerokości na wzór antycznych szat chiton, chimation, czy chlamida. Już samo porównanie wywołuje swoisty dreszczyk emocji, gdyż starożytność ma w sobie iskierki magii, którą nas współczesnych, do siebie przyciąga.

  


Moda ślubna w stylu Greckim



Suknia ślubna "Afrodyta" -  nazwa wyjaśnia źródło inspiracji



Gwiazdy

Keira Knightley przeistoczona w starożytną Atenę

Edyta Górniak jako bogini grecka


Jennifer Lopez w sukni projektu Georges Chakra


Warto przeczytać również:

http://www.histurion.pl/historia/starozytnosc/grecja/moda_grecka.html
http://www.historiasztuki.com.pl/HISTORIA-UBIORU-3-STAR.html
http://diamond-star-magazyn.blogspot.com/2011/10/abc-mody-starozytna-grecja.html
http://historiaomodzie.blox.pl/html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz